- Cześć
- No cześć
- Hehe słyszałeś nowiny, znowu się odchudza
- A co on baba jest ? hahahahaha
- hhhaahahah, rozwalasz mnie, który to już raz próbuje ?
- Nie wiem pewnie z dziesiąty
- Jak nie lepiej, ale zobacz już prawie 9 kilo zrzucił
- No zawsze wtedy się załamuje, czas zacząć go dołować
- Oooo i znowu nie pozwolisz mu zejść poniżej 90 kilo ?
- Przetrzymam go dwa, może trzy tygodnie.
- Po tygodniu wymięknie i znowu zacznie kebaby, czekolady
- I słodkie napoje ahhhhh
- Sesesesese
- No to operacja "grubcio" rozpoczęta
- Dobra to ja się zawijam, trzymaj się Mózg
- No trzymaj się Tłuszczyk
Właśnie takie mam teraz odczucie, że mój organizm się ze mnie nabija i chce mnie przetrzymać. Ale tym razem nie wymięknę i nie myślę sobie, że mam nadzieję że dam radę tylko ja to wiem. Czuje się coraz lepiej, spodnie i bluzki zaczynają być duże na siłowni wzrasta kondycja. A do lata zostało 11 miesięcy, a to bardzo dużo czasu by osiągnąć zamierzony cel.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz