piątek, 17 sierpnia 2012

dzień 44 - pokoik skończony

Witam w piątkowy piątek, jeden z najlepszych dni w tygodniu. Planuje sobie wyjechać na kilka dni dlatego wczoraj u dietetyczki musiałem zaopatrzeć się na dietę dwutygodniową. Nie będę też miał możliwości pisania postów ale z pewnością odezwę się jak wrócę. Może tak na Mazury wyskoczę w sumie w jeziorku to czy deszcz czy nie to się można wykąpać a w morzu to pewnie zimnica. Mam znajomego, który prowadzi szkołę nurkowania i mnie namawia na przyjazd. Jeszcze nie nurkowałem i trochę Wam powiem jestem zaciekawiony.

Wczoraj byłem u dietetyczki na kontroli i z dumą przyznam, że ważę 91.2 to spory sukces zwłaszcza, że nie spodziewałem się aż takiego spadku. 1.4 kg tłuszczu, a reszta to woda. Ten kilogram by przekroczyć granicę poniżej 90 to będzie mój najdłuższy maraton. Ponieważ planuje wyjechać z pewnością aktywność zmaleje ale i też będę starał się jeść o stałych porach. Być może znajdzie się jakieś miejsce z kuchnią i wtedy będzie można sobie robić samemu potrawy.

A co do pokoiku to właśnie wykończyłem i wygląda sobie skromnie. Taka w sumie miejscówka na spanie tylko. Kolory to są zupełnie niedobrane ale już nie chce mi się zmieniać więc wynik końcowy poniżej.





Podskakowywać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz