piątek, 6 lipca 2012

dzień 2

Dziś większy zapał. Siłownia na razie jest dla mnie katorgą bo mam zalecone bieganie. No ale jak zrzucę co mam zrzucić to zajmę się rzeźbą. Jestem po drugim śniadanku ale przyznam, że chce mi się jeść. To dlatego, że przede mną jest wizja obiadu a nie chce się wyłamać więc piję wodę. Postanowienie to 1.5 litra wody dziennie musowo.

Nadchodzi weekend więc muszę się przygotować z prowiantem bo wyjeżdżam do siebie a nie chce się rozczarować w środowym ważeniu. Ani nie chce rozczarować Pani Dietetyk, i oczywiście szkoda kasy by było tak wywalić w kosmos. A koszt to około 100 PLN na dzień samych suplementów.

Samopoczucie coraz lepsze i satysfakcja, że wytrwam, a wytrwam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz