poniedziałek, 3 września 2012

dzień 61 - chicken wings

Dziś musiałem na drugie śniadanie coś zjeść. Akurat trafiliśmy do McDOnalda, którego znacie z wcześniejszych opowieści. Zatem trzeba zadać sobie pytanie co można zjeść w McSyfie co nie spowoduje wymiotów już podczas patrzenia na to ? Padło na skrzydełka z kurczaka. Podchodzimy do kasy:
- Poproszę 4 sztuk chicken wings.
- Teraz są śniadania, wingsy będą po 11
- Kur... zbawi ich te 6 minut (pomyślałem) - Dobrze poczekamy
Nie rozumiem restauracja szczyci się burgerami a do 11 nie można ich zjeść bo są jakieś śniadania. No po prostu gratuluje komuś od marketingu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz