Coraz lepsze samopoczucie. Dziś zgodnie z obietnicą ide na zaległy trening oraz na basen jeśli już otworzyli. Pomyslałem, że na koniec 3 miesiąca trzeba sie wybrać na kontrolne badania krwi. Tak co pół roku powinno się chodzić więc czas się skusić. Ostatnie wyniki były bardzo dobre za wyjątkiem cholesterolu nieco ale były dobre. Dziś już 20 dzień, a właściwie dopiero 20 bo zostało 345. Nie ma co o tym myśleć i liczyć dnia po dniu bo oszaleć można.
Chciałem Wam powiedzieć coś o treningach. Obecnie ćwiczę to za czym nie przepadam tak? czyli bieganie. Żadnych siłowych ćwiczeń bo wtedy zbiją sie mieśnie, a trzeba się najpierw pozbyć tłuszczu i wody. Jedyne siłowe ćwiczenie to brzuszki na specjalnym sprzęcie na którym można dokładać obciązenie. Obecnie mam trzy serie po 30 brzuszków z obciążeniem 35kg Jest ciężko ale z każdym treningiem coraz lżej i to jest właśnie rewelacyjne, że czujesz, widzisz jak nabierasz siły. Potem biegam od 20 do 30 minut z różnymi prędkościami. Gdy zaczynałem to po 20 minutach chciałem leżeć na ziemi z 3 godziny. Dziś trening, który zaczynałem sprawia usmiech na buzi. Żeby sobie utrudnić sprawę zacząłem powatrzać ten biegi podwyższając nachylenie bieżni, a to już czuć dotkliwie.
Teraz znikam i do nastepnego razu :-)
POWODZENIA NA TEJ BIEŻNI :))) JA NIE KOCHAĆ BIEGANIE :(((
OdpowiedzUsuńJak szedłem się zapisać na siłownie to oczywiście nie chciałem biegać tylko ćwiczyć jakieś wygłupy na sprzęcie. Ale oczywiście co? oczywiście na razie same biegi a jak zrzucę tłuszczyk do zera to wtedy dopiero możemy ćwiczyć. Więc mój plan ćwiczeń to 3 serie brzuszków po 30 razy i bieżnia. Dziś poszło całkiem nieźle coraz lepsza kondycja coraz dłużej wytrzymuje i to szybszym stałym tempem. I co dziwniejsze mam biegać na koniec ćwiczeń jeśli będę jakieś zestawy robił to po wszystkim dla rozluźnienia jest właśnie bieganko.
Usuń